Wstydliwy problem – łupież pstry, jak go wyleczyć

0

Nasze ciało jest narażone niestety na wiele skaz oraz nieprzyjemności. Dotykają one różnych jego miejsc i drażnią w różnym stopniu, ale nie da się ukryć tego, że zdecydowanie wolelibyśmy życie bez nich. Często zastanawiamy się nad tym, czy nasze problemy w końcu uda się rozwiązać. Zazwyczaj okazuje się to możliwe, wystarczy jedynie nieco cierpliwości i poważne podejście do tematu, a więc wizyta u lekarza oraz zakup dobrych środków, a także pozbycie się z naszego życia tych nawyków, które niekorzystnie odbijają się na naszym zdrowiu. Pośród rozmaitych kłopotów szczególnie często przewijają się te, które dotykają naszej skóry. To bez wątpienia bardzo wrażliwy rejon, a liczba możliwych wariantów na pierwszy rzut oka może przestraszyć – trądzik, wypryski, zaskórniki, przebarwienia, blizny… Jednak z niemalże wszystkim można sobie dobrze poradzić. Sęk w tym, że zanim do tego dojdzie musimy zmagać się z zawstydzającymi i nieraz niemiłymi chwilami. Dlatego też warto podjąć leczenie jak najszybciej. Bardzo denerwujący potrafi być łupież pstry, który wbrew pierwszemu skojarzeniu objawia się nie płatkami we włosach, a odmienioną skórą.

human-1486809_640Łupież pstry wywołuje drożdżak Pityrosporum. Znajduje się on na naskórku każdego człowieka – o ile nie dochodzi do żadnych nieprawidłowości, to stanowi normalny element mikroflory, która pokrywa każdego z nas. Sytuacja znacząco pogarsza się dopiero wtedy, gdy równowaga zostaje zaburzona. Drożdżak przybiera wtedy postać pasożyta o chorobotwórczych właściwościach. Rozpoczyna rozmnażać się na dużą skalę, a że żeruje na naszym ciele, to rezultaty tego procesu stają się zauważalne i odczuwalne. Na naszym ciele zaczynają występować małe plamki, zazwyczaj o barwie beżowo – żółtej lub lekko różowej. Postępująca „infekcja” łupieżem pstrym przekłada się na łączenie się ich w skupiska. Na mało estetycznym wyglądzie nasze trudności niestety się nie kończą. Dochodzi bowiem do sytuacji, w której nasza skóra zaczyna ulegać wysuszeniu się i łuszczeniu, a w dodatku mogą w drażniący sposób swędzieć. Jeżeli należymy do osób mocno opalonych, to plamki te staną się mocno widoczne. Najczęściej osiadają na karku oraz tułowiu, ale zdarza im się też zaatakować nasze kończyny, a nawet owłosioną skórę głowy. Zaburzona zostaje też produkcja melaniny – to jej braki stoją za wyblaknięciem punktów na naszym ciele.

Przyjrzyjmy się teraz temu, co sprzyja przemianie Pityrosporum z normalnego lokatora naszej skóry w szkodnika. Może on mieć dwie odmiany – Pityrosporum orbiculare oraz Pityrosporum ovale. Odżywiają się one dzięki łojowi oraz tłuszczopotem. Grzyby te rozkładają lipidy do postaci wywołującej stany zapalne oraz inne podrażnienia naszej skóry. Za rozwojem drożdżaków w niepożądany sposób może stać szereg czynników. Do najpopularniejszych należą ciąża, zażywanie doustnej antykoncepcji, osłabienia odporności, leki steroidowe oraz wzmożone wydzielanie się wspomnianego już łoju, co może wiązać się chociażby z wejściem w okres dojrzewania. Rozwijaniu się drożdżaka w ten sposób sprzyja otyłość, ubieranie nieprzewiewnych ubrań (w okresach upalnych) oraz nadpotliwość – eliminacja tych czynników może znacząco zmniejszyć szanse na zaatakowanie naszej skóry oraz problemy wynikłe z łupieżu pstrego. Nadmiar słońca oraz wizyty na solarium też nie są niczym dobrym przy tego rodzaju zaburzeniu.

Łupież pstry może nam zaszkodzić nie tylko przez jego pojawianie się na skórze oraz poczucie swędzenia. Jeżeli nie podejmiemy działań mających na celu jego likwidację, to na skórze mogą pozostać przebarwienia, które wymagać będą dodatkowego leczenia. Dodać też należy to, że łupież ten nawraca aż u osiemdziesięciu procent dotkniętych nim osób. Wnioski są więc proste – należy jak najprędzej podjąć działania, które mają na celu jego skuteczne wyleczenie. Inaczej będziemy się z nim zmagać przez bardzo długi czas. Najsensowniejszym wyjściem staje się oczywiście wizyta u dermatologa, który kompleksowo określi przyczyny występowania łupieżu pstrego, poszerzy naszą wiedzę na temat tego, co utrudnia pozbycie się go oraz pokieruje naszym leczeniem.

SONY DSC

Zapraszamy do zapoznania się z produktem Follixin. Jest to rekomendowany przez specjalistów preparat do codziennego zażywania w terapii odbudowującej włosy. Działanie Follixin opiera się na poszerzaniu cebulki włosa, wzmacnianiu korzenia i pogrubieniu pochewki włosów. Dzięki temu utracone włosy odbudowują się, a pozostałe są chronione od środka. Poprzez skórę głowy wzmacniane są zdrowe cebulki włosów.

Aby dowiedzieć się więcej kliknij na: link do strony producenta.

Sam proces leczenia uzależniony będzie od szeregu czynników pokroju atakowanych miejsc na naszym ciele, obszaru zajmowanego już przez drożdżaka czy długości trwania kłopotów. Nieraz dosyć dobre efekty przynoszą preparaty antygrzybiczne – zabijają one drożdżaka, a to z wiadomych przyczyn uniemożliwia mu dalsze żerowanie na powierzchni naszej skóry i zaburzanie produkcji melatoniny. Dosyć łatwo można je nabyć w praktycznie każdej aptece – są one dosyć często dostępne bez recepty. Nasz przypadek może jednak należeć do bardziej skomplikowanych, a miejscowo zastosowane preparaty nie okazują się być wystarczające. Wtedy prowadzący nasz lekarz powinien przepisać nam doustne leki przeciwgrzybiczne. Tylko on może upoważnić nas do ich stosowania – to kwestia bezpieczeństwa oraz dokładnego zapoznania się z naszym przypadkiem. Eksperymentowanie z nimi na własną rękę jest co najmniej niewskazane, a przez brak recepty na szczęście utrudnione.

Zostaw swoją ocenę !

Leave A Reply